Dwanaście groszy… i wideo proszę

Pewnie wielu z Was kojarzy piosenkę Kazika „Dwanaście groszy”, nie każdy jednak wie, że jeśli tytułową kwotę przeniesiemy na płaszczyznę marketingową, to daje nam ona możliwość pozyskania dla marki potencjalnego Klienta. Mowa tutaj o reklamie wideo, która mimo, że coraz częściej staje się elementem wielu kampanii promocyjnych, to wciąż w media miksie jest traktowana po macoszemu. Czas, aby raz na zawsze rozprawić się z mitami, że reklama na YouTube jest droga, nie oferuje precyzyjnego targetowania i owszem buduje wizerunek, ale nie ma przełożenia na sprzedaż.

Formaty komunikacyjne dopasowane do stylu życia odbiorów

Zacznijmy od tego, dlaczego warto relokować budżety reklamowe w takich kanałach jak YouTube, zamiast opierać się na sprawdzonych historycznych danych z media mixów. Jako odpowiedź cisną się na usta słowa, które wielokrotnie słyszymy od naszych rodziców czy dziadków: „kiedyś to były inne czasy…”.

Warto zwrócić uwagę na to, że obecnie znaczna część przekazów reklamowych kierowana jest do pokolenia millenialsów – pokolenia biegłego w nowych technologiach, świadomego komunikatów komercyjnych, a co za tym idzie, bardziej nieufnego w stosunku do przekazów reklamowych. Przeniknięcie do ich świadomości i tym samym zyskanie ich przychylności wymaga zmiany podejścia na płaszczyźnie: brand – przekaz reklamowy – odbiorca. Tradycyjne modele, oparte na jednostronnych komunikatach w odniesieniu do współczesnego konsumenta, którego chcemy zaangażować w przekaz reklamowy, nie mają tutaj prawa bytu. Millenialsi są pokoleniem, którzy oczekują od marek formatów komunikacyjnych dopasowanych do ich stylu życia. Jeśli więc jedna trzecia wszystkich użytkowników Internetu korzysta z YouTube, bagatelizowanie potencjału tego kanału wydaje się być wysoce nierozsądne.

And the winner is… YouTube!

Powyższe wnioski poprzyjmy liczbami, a te wyraźnie pokazują, że zwrot z inwestycji w kampanii YouTube jest obecnie wyższy niż chociażby w przypadku reklamy telewizyjnej. Według badań Google, które zostały przeprowadzone w ośmiu krajach we współpracy z takimi partnerami jak BrandScience, Data2Decisions, GfK, Kantar Worldpanel czy MarketingScan i MarketShare, w 77% przypadków reklama YouTube miała większy wskaźnik ROI niż reklama telewizyjna. Co więcej, odnotowano, że prowadzone kampanie przyczyniły się nie tylko do budowania świadomości, ale także do zwiększenia sprzedaży. W efekcie zoptymalizowane media mixy przewidywały nawet czterokrotne zwiększenie budżetu reklamowego na YouTube.

Mars, Danone, Guinness i zwykły Kowalski?

W przypadku YouTube bariera wejścia jest w Polsce wciąż większa niż w przypadku innych mediów społecznościowych. Wiąże się to z przekonaniem, że na YouTube reklamują się przede wszystkim duże marki. Wielu właścicieli firm z sektora MŚP, mimo że chciałoby zaistnieć również w tym kanale, nie wie kto może wyprodukować dla nich treści wideo i przeprowadzić skuteczną kampanię.

Konfigurację kampanii reklamowej wideo TrueView można przeprowadzić już z poziomu panelu Google Adwords. Formaty proponowane przez Google, rozliczane są w modelu CPV lub CPM. Nawet niewielki budżet reklamowy pozwala dotrzeć do właściwych odbiorców na podstawie danych demograficznych, tematów filmów, zainteresowań, remarketingu czy słów kluczowych.

Formaty reklam wideo TrueView

Jednym z najczęściej wykorzystywanych formatów dostępnych z poziomu panelu Google Adwords są reklamy TrueView In-Stream. Wyświetlają się one przed, w trakcie lub po innych filmach w YouTube i w witrynach partnerów w sieci reklamowej. Płatność następuje jeśli użytkownik obejrzy cały film (krótszy niż 30 sekund) lub minimum 30 sekund w przypadku filmów dłuższych. Użytkownicy mają możliwość pominięcia go po pierwszych pięciu sekundach, co podnosi zaangażowanie tych osób, które zdecydują się go obejrzeć w całości. Statystyki pokazują, że niepominiętą z własnej woli reklamę pamięta nawet 81% oglądających, podczas gdy w przypadku reklam niepomijalnych, które trzeba zobaczyć, procent ten jest praktycznie o połowę niższy.

Dużą popularnością cieszą się także reklamy TrueView Discovery oraz sześciosekundowe reklamy wideo, zwane reklamami w przerywniku. Pierwsze ze wspomnianych zawierają obraz i tekst i pojawiają się w wynikach wyszukiwania YouTube, na stronie głównej YouTube oraz w partnerskich witrynach i aplikacjach. Płatność następuje wtedy, kiedy użytkownik kliknie w miniaturkę i przejdzie do reklamowanego filmu. Inaczej wygląda to w formacie jakim jest reklama w przerywniku. Został on zaprojektowany tak, aby umożliwić wyświetlenie kompaktowego przekazu, nie wpływając jednocześnie na odbiór filmu. Reklamy w tym przypadku trwają do sześciu sekund, a płatność następuje za każde 1000 wyświetleń.

Małe wielkie budżety

Dzięki możliwościom precyzyjnego kierowania na odbiorcę oraz zaangażowaniu widza, który sam decyduje czy chce obejrzeć nasz przekaz reklamowy, mały budżet reklamowy może okazać się wielkim budżetem w kanale YouTube. Budżetem, który zbuduje nie tylko zasięg czy też zaangażowanie, ale również wpłynie na sprzedaż naszych produktów i usług.

POLECANE ARTYKUŁY

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *